wypadek
PREWENCJA
3075

Data:
Lokalizacja:

☑ Mały bląd pracownika magazynu, owocuje ogromnym bałaganem.


Poniższy incydent dotarł do nas prosto z Telford, miasta w zachodniej Anglii. Pikanterii dodaje fakt, że jego bohaterem jest nasz rodak – Pan Tomasz. Na zapisie video, widać Tomka, który jak co dzień, operuje na magazynie swoim wózkiem widłowym. W pewnym momencie, delikatnie szturcha regał, który momentalnie zapada się pod własnym ciężarem, inicjując jednocześnie reakcję łańcuchową, doprowadzając do KOMPLETNEGO ARMAGEDONU. Dziesiątki regałów, wypełnionych po sam sufit serem, zapada się jak domek z kart, przygniatając naszego Tomka.

Wbrew pozorom, na miejscu nikomu do śmiechu nie było. Wszakże strażacy nie mieli pomysłu, jak dostać się do poszkodowanego oraz nie wiedzieli czy on sam jeszcze żyje. W ruch poszły drony oraz ciężki sprzęt do cięcia, który rozpruł blaszany dach. Ostatecznie Tomasza, udało się wyciągnąć przez boczną ścianę magazynu. Całego i zdrowego, choć odrobinę zszokowanego całą sytuacją. To zaskakujące, ale akcja ratunkowa trwała ponad 8 godzin. Tyle czasu potrzeba, aby odgrzebać jednego człowieka spod kilku ton śmierdzącego sera – zapamiętaj. Warto też, aby przysypany, miał nad głową klatkę wózka widłowego, ponieważ to właśnie ona uratowała Tomkowi życie. Zachomikował się w niej i cierpliwie czekał na pomoc.

Na koniec warto dodać, że mimo iż nie mamy obecnie pod ręką specjalisty od brytyjskiego prawa pracy, jednak podejrzewamy, że nie musi się on także martwić o odpowiedzialność cywilną za spowodowany wypadek. Już gołym okiem amatora można zauważyć, że stelaże były ewidentnie przeładowane oraz brak był separatorów, wzmocnień czy dylatacji – których to różne normy i wymagania, obowiązują we wszystkich cywilizowanych krajach.


chcesz COŚ powiedzieć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Right Menu Icon